BHP Lublin BHP Lublin BHP Lublin BHP Lublin

KONTAKT

Tel.: 081 745-35-44
Tel. kom.: 501 236 760
Faks: 081 745-35-44

kancelaria@pietrzyk-bhp.com

zadaj pytanie
Jesteś tutaj :: Strona główna :: Orzecznictwo :: Wyroki :: Mobbing z wokandy sadowej

Mobbing z wokandy sadowej

 

Zaczęło się banalnie. W szkole w miejscowości M. pracownikom gospodarczym dołożono więcej pracy, mówiąc językiem pracodawcy starano się zwiększyć wydajność pracy. Nie spodobało się to zatrudnionym. Dwoje z grupy nie poddało się i pracowali z dawną mizerną wydajnością. Dyrektor zwracał im uwagę, Ci odgrażali się twardo obstając przy swoim. Na wniosek niezadowolonych pracowników szkołę odwiedziło kilkanaście kontroli. Wszystkie finały kontroli pozytywne. Kiedy pracodawca zażądał wydajnej ośmiogodzinnej pracy, bez czasu wolnego na kilka kaw i wypalanie dużej ilości papierosów, pracownicy poszli na długie zwolnienie. Po 6 miesiącach wrócili do pracy z zaświadczeniem o psychicznej chorobie, znanej z mediów „pomrocznością”. Skierowali pozew do Sadu Pracy w L. z żądaniem po 70 tysięcy złotych odszkodowania dla powoda za mobbing i doprowadzenie do choroby psychicznej.

Sąd Rejonowy w L. nie dał wiary, iż tak hardzi pracownicy ulegli mobbingowi pracodawcy, ulegając tak szybko chorobie. Wielu świadków zeznało , iż słyszeli ciągłe kłótnie stron, wzajemne zastraszanie nie świadczące aby pracodawca gnębił psychicznie pracowników a wręcz odwrotnie. Po wysłuchaniu stron i wielu świadków Sąd Rejonowy orzekł, iż nie widzi tutaj mobbingu który miałby stosować wobec pracowników Dyrektor szkoły i powództwo oddalił. Wnoszący oskarżenie nie zgodzili się z orzeczeniem SR i wnieśli apelację

Reprezentując pracodawcę przed Sądem Okręgowym w L. starałem się wykazać, iż mobbing jako dręczenie pracownika i doprowadzenie go do choroby psychicznej w tym wypadku nie ma miejsca. Pracodawca musiał wyegzekwować większą wydajność pracy, zlikwidować cogodzinne przerwy na kawę i papierosy i spotkania towarzyskie w czasie godzin pracy. Starałem się wykazać, iż rolą pracodawców a wręcz obowiązkiem, jest takie kierowanie zespołami pracowniczymi aby w miarę możliwości taką wydajność pracy egzekwować. Strona pozywająca nie twierdziła jednoznacznie, iż praca wskazana do wykonania przez pracodawcę nie była do wykonania a upierała się, iż takie postępowanie pracodawcy burzyło przyjęte od lat schematy. A więc dyscyplinowanie to mobbing? Co mają począć pracodawcy przyglądający się temu procesowi? Czy pracownik może dyktować warunki pracodawcy a jeśli zostaje dyscyplinowany będzie to nazywał mobbingiem. Kolejny watek sprawy to zachowanie się stron mobbingu. Mobbing to dręczenie, ośmieszanie strony słabszej. Ale nie zawsze stroną słabszą jest pracownik. Tutaj były znamiona kłótni a nie mobbingu. Obie strony ścierały się w publicznych – w obecności pracowników sporach. Wielokrotne kontrole zainspirowane skargami powodów, stres z tego powodu który przeżyła dyrektorka szkoły nie pozwalają jednoznacznie ani nawet ogólnikowo wskazać na pojęcie mobbingu. Wskazując na mobbing kojarzy nam się kierunek pracodawca – podwładny. W mającym tu miejsce przypadku nie widzę pojęcia mobbingu. Aby mówić o mobbingu trzeba widzieć słabszą stronę temu mobbingowi poddawaną – zakończyłem obronę pracodawcy w apelacji.

Sąd Okręgowy w L. apelację oddalił


 

                                                                                                                                  Ryszard Pietrzyk

lista artykułów
mapa serwisu | Copyrights Pietrzyk BHP.com 2010 | Realizacja C2i.pl